|
Wigilia Świąt Bożego Narodzenia. Lucyna lat ok. 50. Wezwanie "R"-ki. Rozległy zawał mięśnia sercowego. Po wyjściu ze szpitala odpoczynek w domu i po jakimś czasie trzeba stanąć przed komisją lekarską - była na rencie zdrowotnej. Po zawale stosowała Super Coenzym Q10 Plus. Badania lekarskie - wszystko OK. Bieżnia wysiłkowa - lekarz stwierdził, że po rozległym zawale nie można mieć takich wyników, czyli nie było zawału - pomyłka kardiologów. No, ale ona tłumaczyła się, że przecież pan doktor ma wszystkie badania i całą historię choroby. Nie dał wiary, cofnięto kobiecie rentę. Kiedy nam to opowiedziała, nie wiedzieliśmy czy gratulować jej powrotu do zdrowia, czy współczuć utraty renty.
Pani farmaceutka, mimo posiadania w aptece koenzymu wołowego, stosowała produkt roślinny Super Coenzym Q10 Plus 20 mg dziennie. Kiedy zabrakło jej produktu, a przesyłka z nim jeszcze nie dotarła, nasza klubowiczka - aptekarka sięgnęła po koenzym 30 mg z wątroby wołowej. Ze zdziwieniem opowiedziała nam tę historię, iż aby aby zastąpić 20mg koenzymu roślinnego CaliVita, musiała wziąć aż 4 kapsułki 30 mg koenzymu wołowego ( razem 120mg )! Dzięki tej historii i my poznaliśmy, jak wielką moc ma opisywany koenzym roślinny w dawce 20mg i jak dużo pieniędzy oszczędzamy stosując ten produkt, a nie inne, znacznie słabsze w działaniu.
z doświadczeń R.P.Zarzyckich
Warto spróbować!!!
Moja choroba rozpoczęła się w styczniu 2003 r. bezgłosem i potwornym bólem w okolicy krtani. Ze względu na brak poprawy po klasycznym leczeniu, lekarz rodzinny skierował mnie na podstawowe badania. Wysokie wartości OB świadczyły o toczącym się w moim organizmie procesie zapalnym. Rozpoczęłam więc męczącą diagnostykę i wędrówkę po kolejnych gabinetach lekarskich. W końcu badanie USG tarczycy wykazało guzy w obu płatach, a endokrynolog postawił rozpoznanie: podostre zapalenie tarczycy. Włączono leczenie Encortonem. Myślałam, że nareszcie skończą się moje problemy. Niestety, dolegliwości nie ustępowały tak szybko, jakbym sobie tego życzyła. Z każdym dniem czułam się coraz gorzej, bo do poprzednich objawów dołączyły się jeszcze te związane z działaniem ubocznym sterydów: obrzęki, wzmożona potliwość, kurcze łydek. W końcu sama zdecydowałam się na odstawienie leków. Nie wiedziałam jednak, co ze sobą zrobić i gdzie szukać pomocy.
Wtedy Ela - moja koleżanka z pracy - zaprosiła mnie na wykład na temat diety zgodnej z grupą krwi, organizowany przez CaliVita®International. Powiedziała: przyjdź, nic przecież nie tracisz. Po konsultacji z lekarzem postanowiłam wypróbować teorię dr Petera D’Adamo w praktyce. Zaczęłam też przyjmować następujące suplementy: Coezyme Q10 3 x 1 kapsułkę, Triple Potency Lecithin 2 x 1 kapsułkę, Senior Formula 1 tabletkę rano, Strong Bones 1 kapsułkę na noc oraz AC-Zymes, początkowo 3 x 1 kapsułkę między posiłkami, by po tygodniu zmniejszyć dawkę do 1 kapsułki dziennie.
Nie miałam pojęcia, że tak szybko odczuję poprawę. Nie jest to tylko subiektywne odczucie. Mam na to potwierdzenie również w badaniach: moje obecne OB wynosi już tylko 21, a w USG tarczycy zmniejszyła się wielkość guzów. Cieszę się, że w tak prosty i naturalny sposób znalazłam rozwiązanie swoich problemów zdrowotnych. Już wiem, że muszę postawić na profilaktykę, ponieważ nie chcę znowu przeżywać tego wszystkiego od początku.
Dorota Domżała
|