|
Rafał, lat 18, grupa krwi "0", okolice Poznania
Bez wcześniejszych wyraźnych objawów, pewnego dnia zagorączkował i pojawiła się ostra biegunka. Mimo interwencji lekarza rodzinnego, stan chorego nie poprawiał się. Przestał wychodzić z domu, spotykać się z rówieśnikami w obawie przed niewybrednymi komentarzami z ich strony. W krótkim czasie stracił na wadze 13 kg.
Po kilku tygodniach, został skierowany do miejscowego szpitala. Ponieważ tam nie znaleziono przyczyny, przeniesiono go do kliniki. Tam postawiono diagnozę: choroba Leśniowskiego - Crohna. Rodzice usłyszeli, że jest to schorzenie nieuleczalne, czasowo ulgę może przynosić usuwanie kolejnych odcinków jelita.
Po konsultacji medycznej otrzymał zalecenie bezwzględnego przejścia na dietę zgodną ze swoją grupą krwi czyli absolutne wyeliminowanie z posiłków nabiału (jak twierdzi sam zainteresowany, mleko i jego przetwory stanowiły podstawę codziennej diety) i pszenicy w każdej z możliwych postaci.
Dodatkowo, jako wsparcie otrzymał do zażywania: Polinesian Noni, AC - Zymes.
============================================================
Hubert, lat 19, gr. "0"
Od najmłodszych lat chłopiec miał problemy z przewodem pokarmowym (ulewanie pokarmu, biegunki) - w konsekwencji niedowaga i niski wzrost (15 lat i 142 cm wzrostu). W Poradni Wad Rozwojowych, do której został skierowany, stwierdzono niedobór hormonu wzrostu i zespół złego wchłaniania.
Trudno się dziwić problemom zdrowotnym, skoro jak się okazało, jelito młodego człowieka było niemal pozbawione kosmków. Zaordynowano mu dietę bezglutenową, co przyczyniło się do wzrostu masy ciała. Chłopiec urósł. Po trzech latach, lekarz prowadzący zadecydował o stopniowym odchodzeniu od diety bezglutenowej, mimo, iż w dalszym ciągu występowały naprzemiennie biegunki i zaparcia.
Od tego momentu nastąpiła utrata apetytu, a do zaparć i biegunek dołączyły nasilające się bóle brzucha. Na ich podstawie, postawiono diagnozę: "wyrostek robaczkowy". Po otwarciu jamy brzusznej okazało się, że jelito jest zniszczone tak bardzo, jak gdyby należało do starego, schorowanego człowieka. Pobrano jego fragment do badania. W tym miejscu powstała przetoka i rana, która ropiała i nie goiła się. Spowodowało to niedrożność i powtórną operację. Wycięto spory fragment jelita. Histopatolodzy zdiagnozowali Chorobę Crohna. Przez około 3 tygodnie odżywiano go dożylnie. Podczas kolejnego wkuwania się do naczynia został zarażony bakteriami szpitalnymi. Wówczas doszło do sepsy. To spowodowało konieczność zażywania antybiotyku przez ... 210 dni !!!
Pobyt Huberta w szpitalu trwał 4 miesiące. W styczniu, gdy klasa świętowała podczas studniówkowego balu, Hubert spędził noc na oddziale intensywnej terapii i nikt już właściwie nie brał pod uwagę, że opuści szpital o własnych siłach.
Wcześniejsze zalecenia lekarza prowadzącego to bułki pszenne moczone w mleku !!!
Przy takim żywieniu dziecko byłoby się wkrótce wykończyło.
O ZGROZO SKĄD LEKARZ WZIĄŁ TAKIE ZALECENIA - PRZECIEŻ Z ZAWODU NIE JEST DIETETYKIEM !!!
Zaleciliśmy zastosowanie ścisłej diety i zgodnej z grupą krwi, która bułki pszenne z białej mąki absolutnie eliminuje jako niezdrowe, a mleko odstawia u osób z grupą krwi A, O i AB z diety, a szczególnie u osób z najdrobniejszymi problemami jelitowymi. Oba te składniki mleko pasteryzowane jak również pszenne bułeczki są niewątpliwie trucizną dla osób z grupą "0" i "A" , która podajemy przez lata w maleńkiej ilości, a później dziwimy się, że chorujemy, ale mało kto kojarzy chorobę z niewłaściwą dietą, a już nie robi tego przeciętny lekarz.
Zarówno w bułce pszennej jak i mleku występują lektyny, które wytwarzają silne, uszkadzające śluzówkę kompleksy immunoloogiczne. Są one przyczyną poważnego spustoszenia zarówno w całym układzie trawienia jak i immunologicznym. Choroba Crohna toczy się właśnie w obrębie tych dwóch układów, więc jak miało dojść do wyzdrowienia jeśli oba najważniejsze systemy były codziennie na nowo atakowane przez zabójcze lektyny - trutki.
Zastosowanie właściwego odżywiania oraz dużych dawek AC-Zymes, Pure Yucca i Polinesian Noni sok, spowodowało wygojenie się ran i odbudowę śluzówki - co zostało przyjęte z niedowierzaniem przez lekarzy medycyny akademickiej.
Zdrowiejące jelito, zaczęło coraz lepiej pracować, uzupełniona mikroflora wspomagała końcowy etap trawienia i wchłaniania składniki odżywcze z pożywienia, chłopiec w ciągu 4 miesięcy przybrał na wadze 10 kg.
Magdalena, lat 31, grupa krwi "B", Szczecin
Ma za sobą dwie operacje usunięcia owrzodzonych odcinków jelita. Anemia. Apatia. Duży ubytek masy ciała w ostatnich miesiącach. Chroniczna biegunka z dużą ilością śluzu w stolcu.
Po czterech miesiącach: ustąpienie uciążliwych objawów, wzrost masy ciała o 12 kilogramów, bardzo dobre samopoczucie.
W ciągu ostatniego pół roku utrata masy ciała u chłopca 14 lat osiągnęła spadek 12 kg. Dziecko poważnie cierpiało z powodu chronicznej krwawiącej biegunki, osłabienie i wyczerpania organizmu. Kiedy lekarze dotychczas go prowadzący nie dawali już żadnej nadziei, rodzice chłopca nie widząc szans poprawy po leczeniu farmakologicznym, rozpoczęli poszukiwanie pomocy w medycynie naturalnej. Bezradność lekarzy była w tym przypadku podobna jak w wielu innych opisywanych przez nas w naszych serwisach oraz w listach od osób potrzebujących pomocy.
W celu leczenia zastosowali: Polinesian Noni, Green Care, AC-Zymes (jelitowa flora bakteryjna) i Nienasyconymi Kwasami Tłuszczowymi Omega-3, po zastosowaniu diety zgodnej z grupa krwi oraz bezwzględnym zaleceniu wyeliminowania z diety glutenu i nabiału, do pół roku nastąpiła wyraźna poprawa. Chłopiec wrócił do swojej poprzedniej wagi, odzyskał apetyt, zdrowy wygląd oraz witalność. Jak zawsze po kuracji preparatami CaliVita, zdumienie lekarzy jest ogromne, jednak nie wpływa ono na poprawę zdrowia u pozostałych ich pacjentów i na zalecanie im cudownych produktów naturalnych.
A szkoda - pozostali muszą dalej cierpieć.
==============================================================
.
Kobieta lat 58
posiadająca nowotwór jelita grubego, po dwóch operacjach, posiadająca złe rokowania na przyszłość. Przeszła klasyczne metody: chemio - oraz radioterapię. Nie zauważyła żadnej poprawy. Po czasie doszło do przerzutów do węzłów chłonnych i wątroby.
|