POZBĄDŹ SIĘ NAGROMADZONYCH ZIMĄ TOKSYN
Ostatnio wiele mówi się o zakwaszeniu organizmu, które sprzyja rozwojowi poważnych chorób. Z powodu niewłaściwego stylu życia, diety i wpływu środowiska problem ten dotyczy każdego z nas. Prowadzi do modyfikacji środowiska wewnętrznego, dając zielone światło chorobom; zmienia się równowaga pH, co wpływa również na prawidłowe procesy fizjologiczne – słabną mechanizmy obronne organizmu. Gdy jesteśmy w pełni zdrowia, posiadamy odpowiednie rezerwy alkaliczne do naszej ochrony. Długotrwałe zakwaszenie pozbawia organizm składników mineralnych (wapnia, sodu, potasu i magnezu) z ważnych narządów i kości – w ten sposób organizm buforuje (neutralizuje) i usuwa ze swojego wnętrza kwaśne produkty przemiany materii. Początkowo proces zakwaszenia przebiega bezobjawowo, ale po pewnym czasie dochodzi do poważnego uszkodzenia organizmu.
Według dr Lyndy Farsetto z The California University (UCLA), zajmującej się równowagą kwasowo-zasadową, nasz organizm prowadzi „wojnę” o wątpliwym wyniku, w której zużywa wszystkie swoje rezerwy. W efekcie prowadzi to do uszkodzenia
nerek i wątroby – naszych najważniejszych narządów odtruwających. Badając grupę około 100 starszych osób odkryła, że zamiast usuwać kwaśne toksyny przez nerki, gromadzimy je w tkance tłuszczowej – w ten sposób nasz organizm chroni istotne narządy przed zakwaszeniem; jednak w międzyczasie rozwijają się takie choroby jak
rak, cukrzyca, problemy ze
stawami i wiele innych patologii.
W 1933r. dr William Howard stwierdził, że choroby są wywołane autointoksykacją narządów, która jest efektem akumulacji w organizmie kwaśnych produktów przemiany materii.
Dr George W. Crile powiedział: „Nie ma naturalnej śmierci. Każdy zgon, którego ukryta przyczyna jest rzekomo naturalna, jest końcowym punktem
zaawansowanego zakwaszenia”.
Dr Theodore A. Baroody napisał w swojej książce, zatytułowanej „Alkalize or Die!”, że: „Bez względu na to, jak wielu chorobom nadamy imię, ich korzeni w równej mierze należy szukać w
zakwaszeniu organizmu”.
Według Sanga Whang, autora książki zatytułowanej „Reverse Aging”, nawet jeśli spożywamy najlepszą, naturalną żywność czy warzywa i owoce z naturalnych upraw, to 97% naszej żywności zawiera azot, wodór i tlen, tak więc wciąż gromadzą się kwaśne produkty przemiany materii. To jest właśnie ten proces, który prowadzi do starzenia. Autor wspomina o dobrej i złej żywności. Na nieszczęście, tradycyjne pokarmy również są zakwaszające. Człowiek potrzebuje żywej, pełnej, alkalicznej, zielonej żywności. „Dobry” pokarm zawiera mniej kwaśnych, a więcej neutralizujących substancji. Ponadto, z trudem możemy znaleźć produkty pozbawione pozostałości sztucznych nawozów i środków ochrony roślin, ponieważ wiatr i deszcz przenoszą toksyny z jednych upraw na inne. Dlatego możemy stwierdzić, że w dzisiejszych czasach w naszym środowisku praktycznie nie istnieją 100% bioprodukty.
A zatem, zakwaszenie organizmu to bezpośredni efekt naszej żywności, stresu i procesów metabolicznych. Bezpośrednio poprzez krążenie limfatyczne obciąża nerki, które są w stanie usunąć nadmiar kwaśnych produktów tylko przez pewien czas. Stres, poprzez działanie adrenaliny, również obniża skuteczność alkalizacji. W związku z zakwaszeniem, sieć naszych naczyń krwionośnych nieustannie „koroduje”. Ponieważ za ich pośrednictwem powiązane są ze sobą komórki organizmu, uszkodzenie rozprzestrzenia się na cały organizm.
Alkaliczna woda jonizowana świetnie alkalizuje organizm; pomaga zdrowo zarządzać równowagą kwasowo-zasadową naszego organizmu. Ogólnie można powiedzieć, że alkaliczna woda jonizowana to idealny sposób na oczyszczenie każdego miejsca w organizmie. Ten rodzaj wody jest w stanie przepłukać nasze narządy od wewnątrz i usunąć zmagazynowane szkodliwe substancje.
A zatem, poprzez picie wody alkalicznej możemy przerwać czy nawet odwrócić proces zakwaszania naszego organizmu.
Źródło: Dr József Kohán; „Biologicznie aktywna woda – rola w organizmie człowieka”; Nutrition & Health, rocznik 11, nr 1 (40), Marzec 2008