Znajdujesz się: Strona główna arrow Bliżej życia arrow Pasożyty
Drukuj
PO LAMBLIACH NIE MA ŚLADU! 
 
 

W młodości dużo chorowałem, brałem antybiotyki bez żadnej ochrony w postaci bakterii kwasu mlekowego - lekarz nigdy nie wspominał, aby były konieczne!!!

Mój system immunologiczny był osłabiony, nie zdawałem sobie z tego sprawy, dopóki w wieku 17 lat nie zachorowałem. Dopiero po dwóch miesiącach lekarzom udało się znaleźć przyczynę moich dolegliwości, jakimi były straszne nudności, biegunka, wymioty.

Okazało się, że to LAMBLIOZA. Dostałem oczywiście antybiotyki, po których na chwilę poczułem się troszkę lepiej, lecz przy kontrolnym badaniu okazało się, że wciąż mam LAMBLIE!

I tak przez kolejnych pięć lat leczyłem się antybiotykami, po których czułem się coraz gorzej. W końcu zacząłem szukać w Internecie przyczyny, dlaczego to wszystko tak długo trwa, a ja nie mogę sobie z tym poradzić?

Wtedy znalazłem strony internetowe, z których dowiedziałem się, że kuracje antybiotykowe mogą doprowadzić do grzybicy, a to z kolei do silnego osłabienia organizmu. Każdy z nas pije wodę albo je pokarmy, w których mogą znajdować się jaja lamblii, ale przecież nie każdy jest chory. Po kuracji kilkoma preparatami, m.in. PARAPROTEX, AC-ZYMES, CHELATED ZINC, C-1000, po lambliach nie ma śladu. Czuję się znacznie lepiej, wróciła mi chęć do życia i skończyły się nudności, które dokuczały mi ponad 5 lat.

Teraz pozostało mi tylko kontynuowanie kuracji w celu uzyskania prawidłowej homeostazy i mikroflory w jelitach, ponieważ z grzybicą walczy się długo.

Paweł, lat 23


*** *** *** *** ***


ODROBACZAMY ZWIERZĘTA, A NIE ODROBACZAMY SIEBIE....



Z racji swojego zawodu, kilkakrotnie przebywałam przez wiele miesięcy w krajach tropikalnych.
Pomimo zachowania niezwykle starannej higieny, odkażania, gotowania wody i potraw, mój Osłabiony organizm "podłapał nieproszonych gości" - ale o tym, że je posiadam, dowiedziałam się dopiero rok temu.

Miałam problemy z żołądkiem i jelitem grubym. Jak większość z nas, stosowałam leczenie konwencjonalne: prześwietlenia, badania laboratoryjne, dziesiątki leków - w pierwszym momencie pomagały, ale później było jeszcze gorzej.

Mój stan był tak poważny, że skierowano mnie na operację, na którą się nie zdecydowałam.
Trwało to około 8 lat. Zaczęłam śledzić literaturę propagującą niekonwencjonalne metody leczenia i tak trafiłam w internecie na suplementy CaliVita.

Ponad rok temu po raz pierwszy zastosowałam PARAPROTEX wraz z AC ZYMES, ale tylko jedno opakowanie Zauważyłam, że wiele "pieprzyków" i brodawek, które jakiś czas wcześniej pojawiły mi się na brzuchu, zniknęło.

Co prawda, po pewnym czasie, najprawdopodobniej wskutek reinfekcji od moich zwierząt domowych, znów "podłapałam" jakiś "intruzów". I tym razem zastosowałam PARAPROTEX, ale właściwie dawkowany, dwa pełne opakowania łącznie z AC ZYMES i OXY MAX
W trakcie zażywania drugiego opakowania wszystko wróciło do normy. Zniknęła reszta "pieprzyków" i kurzajek. Sypiam bez problemów, jestem spokojniejsza, ale odczułam to dopiero po zakończonej kuracji.
Muszę dodać, że oprócz preparatów CaliVita zastosowałam też dietę zgodną z moją grupą krwi. I choć znacznie zeszczuplałam, odzyskałam pełnię sił i energii.

Po ponownej analizie mojej kropli krwi, lekarz stwierdził znaczną poprawę stanu mojego zdrowia. Pomogły mi w tym niewątpliwie suplementy CaliVita i propagowany przez nią zdrowy tryb życia.


Irena Ciechanowska Zalesie Dolne